Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 21 2017

madameimperfect
1006 5784 500
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaKurkaWyluzuj KurkaWyluzuj
madameimperfect
madameimperfect
8944 9175
Reposted fromMrSatan MrSatan viaucieknijmi ucieknijmi

May 11 2017

madameimperfect
Miała spojrzenie kogoś, kto miał jakąś wiarę, nieważne w co, lecz stracił ją w ułamku sekundy. (...) już wtedy wiedziałem, że ona wchodzi mi pod skórę przez oczy, przez otwory w ciele, że będę o niej myślał wtedy, kiedy nie powinienem. Że będzie mnie rozpraszać.
— Jakub Żulczyk

May 10 2017

madameimperfect
Trudno mi było pogodzić się z tym, że nie czuła do mnie (...) prawie nic, a może w ogóle nic. Niekiedy bolało mnie to tak bardzo, że miałem wrażenie jakby ktoś mi dłubał nożem we wnętrznościach. Mimo to godziny, które z nią spędziłem były cenniejsze niż wszystko inne. Pomagała mi zapomnieć o uczuciu samotności, które mi nieustannie towarzyszyło. Rozszerzała granice mojego świata, Dzięki niej mogłem głęboko zaczerpnąć świeżego powietrza. Tylko ona umiała tego dokonać.
— Haruki Murakami
Reposted fromyourtitle yourtitle viaaugustus augustus
madameimperfect
Wiesz co? Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jak kurewsko wyczerpujące jest znać Ciebie
— SKINS
Reposted fromwhaaaat whaaaat viaawaken awaken
madameimperfect
Są uczucia, które łamią wszelkie bariery.
Reposted fromAdrenalizeMe AdrenalizeMe viaawaken awaken
madameimperfect
A kiedy ona cię kochać przes­ta­nie, zo­baczysz noc w środ­ku dnia, czar­ne niebo za­miast gwiazd, zo­baczysz wszys­tko to sa­mo, co ja. 
— Edward Stachura
Reposted frompensieve pensieve viaaugustus augustus
4238 3d93 500
Reposted fromstrangelovely strangelovely viaawaken awaken
Łączyła nas relacja, ta z rodzaju relacji, o które człowiek zapytany z bólem serca i przez zaciśnięte zęby kłamie wbrew sobie i odpowiada, że to nic takiego.
— (via swiatniedlanas)
Reposted fromglasgowkiss glasgowkiss viaawaken awaken
madameimperfect
-Co robisz?
-Palę i słucham deszczu. Chcesz wpaść?
Reposted fromKaoru Kaoru viabe-yourself be-yourself
madameimperfect
Jest przeciętny chłopak/dziewczyna, przeciętny seks, przeciętna praca, później dzieci. Ludzie leżą w łóżkach, patrzą w telefony, a później jest grill, emerytura i czekanie na paraliż, demencję oraz śmierć. Skupiamy się, aby zadowolić innych, żeby inni nas pochwalili. A później narzekamy, że życie nam się trochę nie udało. I od czasu do czasu pojawia się tęsknota. Za czasami, kiedy strach nie istniał. Za czasami, gdy do tworzenia wspomnień wystarczyła ławka i butelka taniego wina. Za momentami, kiedy siadało się na pomoście z przyjaciółmi, słońce świeciło, a wieczorem było ognisko. Pojawia się pragnienie, by zacząć jeszcze raz. Jak w grze: załadować etap od początku i spróbować go przejść. Lepiej. Bez strat. Jeszcze raz mieć szansę na wszystko.  
— Pokolenie Ikea
Reposted fromchrzrzrz chrzrzrz
madameimperfect
Przysięgam, że nigdy w życiu, ale to nigdy, aż do końca pierdolonego świata, przez wszystkie starości i młodości, przez wszystkie śmierci i narodziny, przez wszystkie gówno warte inicjacje i zakończenia, przysięgam na Veddera, Jezusa, Kapitana Planetę, Ojca, na wszystkie momenty, w których zrywał - budził mnie -  zastanawiał, ten delikatny szept Czegoś Więcej, oddech Przeżycia, smak Przyszłego Wspomnienia, nieważne, czy było to podczas słuchania kaset, oglądania seriali,  imprezowych agonii, obejmowania, ruchania, patrzenia, myślenia - przysięgam, że nigdy w życiu jej nie opuszczę.
— Jakub Żulczyk
Reposted fromsucette2 sucette2 viabe-yourself be-yourself
0297 0f76

serious:

who were you?

madameimperfect
Kolorowe magazyny lansują modę na ciała idealne – już abstrahując od kobiet, bo dziś skupiam się na facetach. Weźmy pierwsze z brzegu Cosmo. Każdy jeden facet w takiej gazecie, to śliczny chłopczyk o blond włosach, albo zabójczo męski brunet z trzydniowym zarostem. Co i jeden to młody bóg, Adonis i Ryan Gosling w jednym. Każdy jeden ma sześciopak i to coś obok niego, czego nie potrafię nazwać, a na widok czego każda kobieta natychmiast traci umiejętność logicznego posługiwania się mową. No wiecie któro – te takie mięśnie na połączeniu brzucha z udami, ukośnie zbiegające w dół, w miejsce które przedłuża się porszakiem czy innym Ferrari.

Każdy jeden ma tyłek taki który zapiera dech w piersiach, spojrzenie godne najgłębszych oceanów, uśmiech gwiazdora filmowego. Wyfotoszopowana skóra, pokryta kropelkami potu prosto z siłowni, albo spryskana nadmorską bryzą też działa na wyobraźnię. Jeśli jeszcze jest ubrany w ciuchy które sprawiają, że wygląda jak #bardzodrogimenel to już w ogóle sama rozkosz dla oczu, ducha i popędów. Co tu wiele mówić – taki jest facet idealny. Prawda?

NIE.

Jestem stara i wiem co mówię. Może mi się podobać wielu facetów. Mogę co i rusz fascynować się tym, a za chwilę tamtym. Mogę sobie wyobrażać jaki On jest, a raczej jaki chciałabym, żeby był. I nic to nie da. Bo nawet jeśli wpadł mi w oko (ej, nie mówię, że nie podobają mi się przystojni mężczyźni, bo to by było kłamstwo przecież), to za chwilę i tak rzeczywistość weryfikuje te wyobrażenia i oczekiwania i pozostaje tylko rozczarowanie.

Bo nie ważne czy facet ma plus pierdyliard centymetrów w spodniach, twarz Jamesa Deana, 190 cm wzrostu, bary w których można się schować czy tyłek, którym jest w stanie zetrzeć żwir na piasek. To jest fajne, ale nie jest ważne.

Najbardziej podnieca mózg.

A w zasadzie to umiejętność korzystania z niego. Bo co z tego, że facet wygląda jak gwiazdor filmowy, skoro co chwila rąbie tak idiotycznym tekstem, że nie dasz rady się śmiać, a jedyne na co masz ochotę to płakać. Nad sobą, że Ci się przytrafił taki idiota. Zdarzyło mi się być w takich sytuacjach, wiele razy byłam również świadkiem, o jeszcze większej liczbie słyszałam.

Nie ma nic gorszego, niż facet nie używający mózgu.

Ale nie ma też niczego lepszego od faceta, który z tego organu korzysta jak należy.

Jestem zachwycona, kiedy poznaję mężczyznę który posiadł ten tajemny dar. Tak, tak tajemny – bo przez wielu wciąż nieodkryty. Jestem w siódmym niebie, kiedy łapiemy w lot własne dowcipy, kiedy rozmowa się klei tak, że możemy przegadać całą noc, kiedy mamy podobne zainteresowania (choć to nie definiuje niczego, ale jest miłym dodatkiem), kiedy wzajemnie stymulujemy się intelektualnie, potrafimy się z jednakowym zaangażowaniem wkręcić w jakąś dyskusję. I jeszcze wtedy, kiedy potrafimy otworzyć się na rację drugiej osoby, polemizować bez wściekania się na siebie, bez obrażania się.

Rzadko kiedy udaje mi się z kimś mieć tak ogromną przyjemność. Intelektualną, ale sprawiającą, że po takiej rozmowie, spotkaniu, czuję się spełniona jak po dobrym seksie. Że czuję, że mam naprawdę zmęczoną, ale szczęśliwą głowę. Że znowu, po długim okresie abstynencji, udało mi się osiągnąć ten stan który tak bardzo lubię.

O właśnie. Ostatnio staram się odkryć nową siebie. Podobno średnio, co 7 lat zmienia się ludziom charakter. No cóż, 35 rok życia za pasem, więc jakby pasowało. Ale wracając do tematu – doszłam do całkiem nowego dla mnie wniosku.

Choćby nie wiem jak facet wygląda, jakim jest przystojniakiem, to jeśli okaże się zwykłym głupkiem, to cóż… Nie ma mowy, aby od tej pory pociągał mnie w jakikolwiek sposób. Po prostu przestaje istnieć – i od strony fizycznej i intelektualnej. Jeśli jest idiotą, ale miłym, to pewnie zostaniemy znajomymi, którzy nie mają ze sobą jakiegoś szczególnego kontaktu, natomiast jeśli okaże się burakiem – zostaje automatycznie skreślony i zapominiany.

Być może to fanaberie dorosłej kobiety po wielu przejściach, z ogromnym bagażem doświadczeń. Być może tak, ale każdej innej dziewczynie życzyłabym właśnie takich.

Tak więc, mężczyzno.

Jeśli masz mózg, którego potrafisz używać, to jesteś cholernie seksownym, deficytowym i bardzo, bardzo pożądanym obiektem westchnień wielu kobiet.

Jesteś posiadaczem najlepszego oręża w jaki mogła Cię wyposażyć Matka Natura.
http://gadzetykobiety.eu/wygadane/wiesz-co-mnie-w-tobie-najbardziej-podnieca/
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viabe-yourself be-yourself
Jeśli ludzie są ze sobą blisko i psychicznie, i fizycznie, to lubią to i wzajemnie sobie sprzyjają. Intymność jest możliwa wtedy, gdy czujemy się swobodnie i zachowujemy naturalnie - nie musimy nieustannie odgrywać jakiegoś teatru. Możemy posiedzieć sobie w kapciach i ulubionej piżamie w łosie i nie chować się po kątach, kiedy nam burczy w brzuchu. To też jest intymne. Rutyna rodzi się z zaniku intymności, wzajemnej akceptacji i zainteresowania.
— Alicja Długołęcka ‘Seks na wysokich obcasach’ (via polskie-zdania)
Reposted frommelanchujnia melanchujnia viabe-yourself be-yourself
madameimperfect
Nauczyłem się śmiać tym śmiechem, w którym nie ma ani odrobiny wesołości, który jest milion razy smutniejszy od łez.
— Stefan Żeromski
madameimperfect
Jeden ze stale popełnianych przeze mnie błędów polega na tym, że zawsze chcę, aby wszystko było w porządku. Już, teraz, natychmiast. Gdy coś się psuje, chcę to zaraz naprawić. Odrzucam myśl, że naprawa to długi, czasochłonny proces. Wykonuję desperackie i gwałtowne ruchy. W efekcie to, co jest uszkodzone, staje się rozpieprzone do końca.
— Jakub Żulczyk
Reposted fromnacpanaa nacpanaa vianataliana nataliana
madameimperfect

I nie trzeba być Sherlockiem Holmesem żeby odgadnąć, że fajny tyłek czy śliczna buzia to za mało żeby móc cokolwiek powiedzieć o jakiejś kobiecie. Nie musisz być Albertem Einsteinem żeby wiedzieć, że szybki seks w aucie przed nocnym klubem przy waszym pierwszym spotkaniu to wcale nie jest dobry znak tylko wróżba nadchodzącego wielkiego gówna. Nie musisz być Izaakiem Newtonem żeby rozumieć, że pokazywanie swojej dupy całemu światu na Instagramie to po prostu pokazywanie swojej dupy całemu światu na Instagramie.

Jeśli więc zachciało Ci się tanich i szybkich emocji to nie oczekuj cudów, wysokich uniesień i poważnych relacji. Twoje „miłosne” Game Over to tylko kwestia Twojego wyboru. Skończ więc pieprzyć jakie kobiety są okropne, bo do tej pory zadawałeś się z mentalnymi gówniarami i nie masz o prawdziwych kobietach zielonego pojęcia...

madameimperfect
Straciła kontrolę nad swoim życiem. Nie ma planu. Płynie. Nie wierzy w nic. Ma nadzieję, że ktoś ją ocali. Tajemnica polega na tym, że ocalić się może tylko ona sama. Ale nie jest w stanie.
— Are You Sure?
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl